Spokój

Tallinn ma nade mną moc. Nawet jak jestem zmęczona, niewyspana, z dylematami w głowie idę się spotkać z miastem. Obdarza mnie spokojem.

Najcichsza z moich miłości. Miejsce, o którym niewiele mówię. Miejsce, w którym lubię być sama. Miejsce, do którego chcę wracać.

 

Miejsce: Tallinn

La dolce vita

Wstajesz. Jesteś w słońcu. Kilka kroków i już pływasz. Wokół poranna cisza. Potem śniadanie na tarasie, spacer, znów skaczesz do jeziora. Wieczorem pizza i białe wino.

I to jest właśnie szczęście.  Czeka na każdego z nas. Nie można go mieć zawsze, każdego dnia, ale dzień, dwa, kilka dni… i jest! Jego imię DOLCE, a nazwisko VITA. Mieszka w Peschiera del Garda. Jest moje na trochę. A gdzie jest twoje?

 

Miejsce: Peschiera del Garda

Silva w maju

Silva – po łacinie las – nie raz mnie uratowała. Od wszystkiego, co nieważne, a  tak skutecznie zakłóca życie. Praktykuję sylwoterapię (kontakt z drzewami). Co to daje? Wyjedź do lasu,
a poczujesz i zrozumiesz.

Miejsce: Bory Tucholskie

Ocean wiosną

Spacer wzdłuż oceanu wiosną. Wiosną ciepłą, jaka jest na Grand Canari. Ktoś kiedyś napisał, że tylko ocean i niebo znają spokój. Może dlatego spacer wzdłuż oceanu daje tyle dobra dla człowieczego wnętrza. Wiosną tam, kiedy tu w lutym taka sroga zima.

Miejsce: Maspalpmas, Grand Canaria

Čumil

Kto jest najczęściej fotografowany w Bratysławie? On. Kanalarz wychylający się z włazu. Patrzy na przechodniów od 1997 roku. Autor rzeźby, Victor Hulik, twierdzi, że niczego nie symbolizuje. Jednak to, że obserwuje z takiego miejsca daje do myślenia. Mówią, że trzeba dotknąć jego głowy, a spełni się marzenie. Pod warunkiem, że utrzymasz je w sekrecie!

Miejsce: Stare Miasto, Bratysława.