Nuklearne wakacje

Zostawić wszystko. Zimę. Zmartwienia. Buty. Wyjechać. Z rodziną. Na południe-do słońca. Nic tak nie cieszy jak dni bez obowiązków i rozmowy z nuklearną rodziną (najbliższymi).

Miejsce: Lanzarote.

Wszelkie prawa zastrzeżone dla justynaniebieszczanska.com © 2017 - 2019