Zapomnieliśmy do czego służą historie. Zapomnieliśmy, dlaczego tak fascynujące są mity, które przetrwały wieki. Nie sprzedawały niczego. Nie budowały żadnych marek. Nie były konstruowane, aby zyskać zaufanie. Były świadectwami poszukiwania dobra i zapisem tęsknoty za pięknym życiem.
Może zaczyna się to już w dzieciństwie, kiedy częściej słyszymy „nie”?
Może nie wiemy, że dorosłość polega na wyzwoleniu do słowa „tak”, a nie na praktykowaniu „nie”?
Może uwierzyliśmy, że asertywność, a nie serdeczność, jest przepustką do raju?
A co z historiami na „tak”? Stajemy z odwagą do ich tworzenia?
87 słów z listu- newslettera yes stories, który zawiera ponad tysiąca.
Jeśli chcesz czytać listy SIBI FIDELIS,
koniecznie się zapisz na mój newsletter:
