Nie mogę uwierzyć, że nie ma

innego świata gdzie razem posiedzimy

i poczytamy nowe wiersze

na szczycie góry i wietrze.

Tak pisał Frank O’Hara do swego przyjaciela. Mój ma na imię George.Odszedł kilka dni temu. Nie wierzę. Bo prawdziwi przyjaciele nigdy nie odchodzą. (Piszę “prawdziwi”, bo wiem, czym się różnią od fałszywych z własnego doświadczenia.)

Wszelkie prawa zastrzeżone dla justynaniebieszczanska.com © 2017 - 2019