Róża
nie pragnęła jutrzenki;
wieczna niemal na swej gałęzi
pragnęła innej rzeczy.

Są wiersze, które wracają pytaniem o to, czego pragniesz. Pragniemy czegoś innego. Jak róża. Tylko czego? To tylko początek wiersza „Kasyda o róży”.  Lorca Federico Garcia uchwycił słowem coś, co nie jest ani uchwytne ani dotykalne. Każdy przecież widział różę, a pragnienie?

Wszelkie prawa zastrzeżone dla justynaniebieszczanska.com © 2017 - 2019